W ciągu ostatnich lat wiele powiedziano o konsekwencjach objadania się (otyłość, cukrzyca), doprowadzając do zmiany diety wielu osób. Większość z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, że podobnie do objadania się działa czytanie newsów – wiadomości są dla umysłu tym samym, czym cukier jest dla organizmu!

Czujemy się najedzeni, wręcz nasyceni. Ale jaki to ma wpływ na nasze zdrowie?

Niusy łatwo się trawią, media karmią nas sprawami nieistotnymi, które ani nie dotyczą naszego życia, ani nie wymagają myślenia. W przeciwieństwie do książek i długich artykułów, krótkie newsy można przyjmować w ilości niemal nieograniczonej – jak słodycze. Oto stoimy dzisiaj z informacjami w miejscu, w którym 20 lat temu znajdowaliśmy się z jedzeniem, i zaczynamy zdawać sobie sprawę z tego, że newsy są trujące.

Ilu ludzi wyrabia sobie zdanie na jakiś temat tylko na podstawie usłyszanego niusa? Ile ze znanych osób straciło coś, tylko dlatego, że w niusach o nich autor umiejętnie ukrył znak zapytania, dzięki któremu uniknie odpowiedzialności za pomówienie?

Pamiętacie, jak nieżyjący już wicepremier, prezes Samoobrony, w sejmie „zapytywał” rzucając kalumnie na członków rządu? W prasie od razu pojawiły się tytuły podchwytujące temat. I smród się niesie.

O ile pamiętam żaden wyrok skazujące p. Leppera w tej sprawie nie zapadł. Bo on przecież „pytał” tylko…

„Niusy” są jak plotki, wszechobecne, wielokrotnie powtarzane urastają do rangi uniwersalnej prawdy, potwierdzonej wiadomości czy podstawy do dalszych działań.

Wystarczy spojrzeć dookoła. Zajrzeć do internetu gdzie aż roi się od śmieciowych informacji. Zależnie od naszych (wyszpiegowanych przez „niusosiewców”) zainteresowań będziemy bombardowani mniej lub bardziej sprawdzonymi niusami. Ja ostatnio przynajmniej kilka razy dziennie dowiaduję się że apple wypuści (lub nie) małego/dużego/taniego/innego ajphona/ajtv/ajłocza czy inne aj-wydawaj-na-mnie-pieniądze urządzenie. A wszystko dlatego, że gdzieś kiedyś wyraziłem zainteresowanie fajnym skądinąd komputerem p.n. iMac.

Coraz częściej odcinam się od niusów. Gorzej, że jednocześnie odcinam się od spraw ważnych. Ale coś za coś. Trzeba się nauczyć znajdować złoty środek i zacząć szanować swój umysł, chroniąc go przed śmieciami.

Czego i Wam życzę

You must be logged in to post a comment.

Menu